Porozmawiajmy poważnie o migracjach

Nierzetelna i przepełniona negatywnymi stereotypami – tak debatę polityczną wokół migracji ocenia większość Polek i Polaków. Aż 68% badanych uważa, że politycy nie przekazują godnych zaufania informacji ani o wyzwaniach, ani o szansach związanych z migracjami. Jednocześnie duża część społeczeństwa dostrzega zarówno trudności wynikające ze wzrostu liczby migrantów przybywających do Polski, jak i to, że migracja jest zjawiskiem nieuniknionym wymagających konstruktywnych rozwiązań. To wnioski z najnowszego raportu More in Common Polska „Porozmawiajmy poważnie o migracjach”.

Data publikacji: listopad 2025

Nowy raport More in Common Polska przedstawia postawy i przekonania Polek i Polaków wobec migracji. Wyniki badań ilościowych i jakościowych pokazują, że opinie społeczeństwa są znacznie bardziej zniuansowane, niż sugerowałaby spolaryzowana debata w mediach i na scenie politycznej.   

W tekście odwołujemy się do segmentacji polskiego społeczeństwa, która została szczegółowo opisana w raporcie „Zmęczona Wspólnota”

Kontakt z obcokrajowcami stał się dla Polek i Polaków codziennością. Aż 75% społeczeństwa miało okazję doświadczyć przynajmniej jednej z wymienionych przez nas form kontaktu. Jedna trzecia osób w Polsce spotyka obcokrajowców na co dzień – w pracy, w szkole lub w swoim miejscu zamieszkania, jako sąsiadów. Najczęściej Polki i Polacy mają kontakt z imigrantami w sferze usług – w sklepach, kawiarniach, restauracjach czy u fryzjera. Takie doświadczenie deklaruje 65% badanych. 

 Rosnąca migracja ma dla Polek i Polaków także wymiar codzienny, widoczny w kontaktach z obcokrajowcami. Co ciekawe, te interakcje są najczęściej oceniane pozytywnie – obejmują m.in. spotkania z osobami pracującymi w usługach, jak i interakcje oparte na większej równości – w szkole, pracy czy najbliższym sąsiedztwie. Jedynie kilka procent badanych ocenia swoje doświadczenia kontaktu z cudzoziemcami negatywnie. To jednak właśnie o takich interakcjach częściej słyszymy w przestrzeni publicznej. Może to wynikać z tzw. preferencji negatywnych informacji (ang. negativity bias) – automatycznego zniekształcenia poznawczego, które sprawia, że lepiej wyłapujemy treści negatywne z ogromu informacji, które napotykamy. Z kolei doświadczenia pozytywne umykają naszej uwadze jako zbyt codzienne lub nieznaczące, mimo że to one w rzeczywistości stanowią zdecydowaną większość kontaktów. 

W naszym badaniu sprawdziliśmy również podejście Polek i Polaków do rosnącej migracji w perspektywie makro - zapytaliśmy badanych czy migracja jest dla Polski przede wszystkim szansą, zagrożeniem czy nieuniknionym wyzwaniem, z którym kraj musi sobie poradzić, 17% badanych uznało migrację za szansę, 40% wskazało na zagrożenie, a 35% traktuje ją jako element rzeczywistości, wymagający odpowiedniego podejścia ze strony państwa. Warte odnotowania jest to, że ponad połowa respondentów (60%) nie postrzega migracji jako zjawiska jednoznacznie negatywnego. 

Badani rozumieją nieuchronność migracji na dwa sposoby – z jednej strony wskazują globalne czynniki, takie jak nierówności, wojny, prześladowania polityczne czy zmiany klimatyczne, które zmuszają wielu ludzi do opuszczania ojczyzny; z drugiej strony zwracają uwagę na wyzwania stojące przed Polską: niż demograficzny, starzenie się społeczeństwa oraz niedobór pracowników. W ich opinii migracja może stanowić odpowiedź na te problemy. 

Ja jestem zdania, że to jest nieuniknione, my nie unikniemy migracji. My możemy co najwyżej ograniczyć jej skutki, a samej migracji się nie uniknie.

- Kuba, 31 lat

Polki i Polacy dostrzegają rosnące znaczenie tematu migracji w coraz częstszych interakcjach z cudzoziemcami na co dzień, jak i w toczącej się wokół niej, niezwykle spolaryzowanej debacie publicznej. Dyskusja o migracjach, choć głośna, wciąż pozostaje w oczach Polek i Polaków daleka od rzeczowej. Aż 68% polskiego społeczeństwa uważa, że politycy nie przekazują rzetelnych informacji ani o wyzwaniach, ani o szansach związanych z migracjami. Odmienne zdanie ma jedynie 10% badanych, uznających przekaz polityków za wiarygodny. Co istotne, przekonanie o braku rzetelności jest wyjątkowo powszechne – podziela je ponad połowa przedstawicieli każdego z siedmiu segmentów społeczeństwa. 

Potwierdzenie krytycznego spojrzenia na sposób, w jaki politycy komunikują kwestie migracji, znalazło się również w bezpośrednich rozmowach z Polkami i Polakami. Uczestnicy wywiadów grupowych wielokrotnie podkreślali, że działania i sposób komunikacji kolejnych ekip rządzących w tym obszarze charakteryzują się chaosem i brakiem spójnej oraz długofalowej strategii.  

I poprzedni, i obecny rząd wiele mówi o migracji. Jedni kłócą się z drugimi, że ci nie podpiszą jakiegoś tam paktu migracyjnego. Ci wypominają drugim, że podpisali i tak dalej. Problem istnieje od wielu lat. Przecież Włosi mają ogromny problem. Tyle ludzi zginęło, utopiło się w wyniku tych podróży. Politycy tylko mówią i nasi, i europejscy, wiele mówią o tym, co oni by tu zrobili. Natomiast nie ma pomysłu na to, jak to rozwiązać.

- Wojtek, 39 lat

Postrzeganie debaty dotyczącej imigracji jako nierzetelnej znajduje odzwierciedlenie także w przekonaniu, że politycy mówiąc o obcokrajowcach zbyt często sięgają po krzywdzące stereotypy. Takiego zdania jest 46% badanych, a przynajmniej jedna trzecia respondentów w każdym z segmentów polskiego społeczeństwa podziela tę opinię. Przeciwnego zdania jest zaledwie 25% badanych. Nawet wśród grup wyrażających silniejsze obawy wobec imigracji widoczna jest wrażliwość na ostrość języka, jakim posługują się politycy oraz na obecność uprzedzeń w ich wypowiedziach. Ze stwierdzeniem o zbyt częstym wykorzystywaniu stereotypów dotyczących migrantów zgodziło się aż 49% Spełnionych lokalistów, 56% Dumnych patriotów i 35% Oddanych tradycjonalistów. 

Co więcej, w ciągu ostatnich dziesięciu miesięcy przekonanie o nieadekwatności języka dotyczącego migracji, jakim posługują się elity polityczne, stało się w polskim społeczeństwie wyraźnie bardziej powszechne. W listopadzie 2024 roku odsetek osób zgadzających się z tym stwierdzeniem wynosił 38%, a więc był o 8 punktów procentowych niższy niż obecnie. 

Duże znaczenie tematu migracji widoczne jest też w emocjach, które towarzyszą Polkom i Polakom w związku z rosnącą liczbą cudzoziemców w Polsce. Jeszcze w 2023 najsilniejszą emocją związaną z migracjami było “zaskoczenie”, co wskazywało na nowy charakter wyzwania. Obecnie – podobnie jak w roku ubiegłym – na pierwszym miejscu znajduje się niepokój. Jednocześnie poziom zaniepokojenia w ciągu ostatniego roku wyraźnie spadł. Co pokazuje, że wbrew obecnym często w przestrzeni publicznej alarmistycznym tonom, Polki i Polacy podchodzą do tematu migracji dużo chłodniej i jednocześnie w sposób bardziej zniusansowany. Na kolejnych miejscach za niepokojem plasuje się bowiem obojętność, a dalej zadowolenie i duma.  

Dominujące w 2023 roku zdziwienie staje się natomiast coraz rzadsze, co pokazuje zarazem, że Polki i Polacy oswajają się stopniowo z tematem migracji, ale i coraz wyraźniej dostrzegają atrakcyjność naszego kraju dla imigrantów. Imigracja bywa bowiem traktowana jako dowód sukcesu Polski i jest źródłem pozytywnych emocji, takich jak duma czy nadzieja, pomimo obecnej niepewności i świadomości wyzwań. W efekcie w społeczeństwie pojawia się ambiwalencja – pod warstwą niepokoju kryją się pozytywne emocje, takie jak duma, zadowolenie czy nadzieja. 

Świadomość złożoności tematu imigracji i integracji obcokrajowców oraz doświadczenia innych państw Europy wyraźnie odbiły się na postawach Polek i Polaków wobec zaangażowania państwa w procesy integracji. Ponad połowa badanych (51%) uważa, że państwo powinno aktywnie wspierać integrację imigrantów i uchodźców w polskim społeczeństwie – to przekonanie przeważa w 5 z 7 segmentów. Wyjątek stanowią Dumni patrioci i Oddani tradycjonaliści – przy czym wśród tych ostatnich opinie o aktywnej roli państwa lub jej braku rozkładają się niemal po równo. Wyraźną potrzebę zaangażowania państwa w proces integracji wyrażają osoby o poglądach od lewicowych aż po centroprawicowe, a nawet wśród osób o prawicowych poglądach, które w tym zakresie odstają od reszty społeczeństwa, 37% badanych uważa, że państwo powinno aktywnie angażować się w proces integracji uchodźców i migrantów.  

Polskie społeczeństwo wyraźnie oczekuje od państwa i jego instytucji aktywnego zaangażowania i przejęcia odpowiedzialności za działania integracyjne, by zapobiec zjawiskom takim jak gettoizacja miast czy radykalizacja grup zmarginalizowanych, pozostających na uboczu wspólnoty. Podobne obawy wyrażali uczestnicy wywiadów grupowych: 

Żebyśmy nie dopuścili do takiej sytuacji, że powstaną getta, prawda? Bo są kraje, gdzie powstały getta i ci ludzie się nie asymilują ze społecznością lokalną i to prowadzi rzeczywiście do wielkich przestępstw. Te przestępstwa popełniane przez imigrantów są nagłaśniane chociaż nie odbiegają zasadniczo od przestępczości Polaków.

- Edward, 62 lata

Nasze badania pokazują, że polskie społeczeństwo oczekuje poważnego i odpowiedzialnego podejścia do tematu migracji w debacie publicznej, a opinie na temat polityki migracyjnej i integracyjnej często rozmywają się ostrymi i pełnymi emocji narracjami podsuwanymi przez polityków. Według Polek i Polaków treść i ton toczonych obecnie sporów nie pozwala w pełni zapoznać się ani z korzyściami, ani problemami związanymi z migracją, a przekazy polityków i mediów często opierają się na stereotypach i braku rzetelności.  

 

Nota metodologiczna  

Badanie zostało przeprowadzone na zlecenie More in Common Polska przez Ipsos na reprezentatywnej grupie 1200 Polek i Polaków metodą CATI/CAWI w dniach 6-13 sierpnia 2025 roku.  

W ramach badania jakościowego, zrealizowano 5 wywiadów grupowych online.  

Dane z 2024 roku pochodzą z badania przeprowadzonego przez pracownię Opinia24 na zlecenie More in Common Polska na reprezentatywnej grupie 1500 Polek i Polaków metodami CATI i CAWI w dniach 24 października – 8 listopada 2024 roku.  

W części wykresów z powodu zaokrąglenia wyników procenty mogą nie sumować się do 100. 

 

Bądź na bieżąco!

Zasubskrybuj nasz newsletter, żeby być na biężąco z działaniami More in Common.