Między tabu a normalizacją. Społeczna percepcja menstruacji w Polsce
Miesiączka i tematy jej pokrewne, na przykład ubóstwo menstruacyjne, są postrzegane zarówno jako normalne, jak i krępujące. Z jednej strony są uznawane za wyjątkowo powszechne, z drugiej za zmarginalizowane kwestie pomijane w debacie publicznej. Miesiączka znajduje się więc w swoistym zawieszeniu – między tabu a normalizacją, jednak nie jest tematem polaryzującym. Polki i Polacy myśląc o miesiączkujących kobietach, charakteryzują się zrozumieniem i troską, a ubóstwo menstruacyjne traktują jako poważny problem, którym należy się zająć, bez względu na swój światopogląd.
Polki i Polacy podchodzą do menstruacji z dużą dojrzałością. Dla kobiet jest to kwestia zupełnie naturalna, będąca nieodłącznym elementem ich życia. Mężczyźni także wykazują się w tej sferze zainteresowaniem i zrozumieniem, chcąc być realnym wsparciem dla swoich partnerek, a z wiekiem temat ten staje się dla nich coraz bardziej oswojony.
Miesiączka nie jest też przedmiotem sporów czy ostrych podziałów społecznych. Niezależnie od wyznawanych fundamentów moralnych i światopoglądów – liberalnych czy konserwatywnych – postawy wobec menstruacji pozostają w dużej mierze spójne. Większość społeczeństwa (61%) oraz większość przedstawicieli wszystkich siedmiu segmentów wyodrębnionych przez More in Common Polska w raporcie “Zmęczona Wspólnota” uznaje, że okres to sprawa dotycząca wszystkich, niezależnie od płci, i że należy o nim rozmawiać. To nie oznacza jednak, że temat miesiączki przestał wywoływać skrępowanie.
Pomimo wysokiego poziomu normalizacji miesiączki w komunikacji, coraz częstszej obecności tematu w przestrzeni publicznej oraz powszechnego przekonania, że powinna być traktowana jako zjawisko zupełnie zwyczajne, wśród wielu osób rozmowa o niej wywołuje dyskomfort. Blisko jedna piąta właśnie z powodu takiego odczucia unika rozmów na temat okresu. Kolejne 28% czasem czuje dyskomfort podczas takich rozmów.
Stopniowa normalizacja miesiączki widoczna jest nie tyko w ogólnym postrzeganiu zjawiska, ale również w języku oraz w reakcjach, jakie on wywołuje. Polki i Polacy w większości mają obojętny stosunek wobec określeń używanych w odniesieniu do menstruacji (47%). Jednak drugą najczęściej wybieraną odpowiedzią na pytanie o opinię na temat eufemizmów takich jak „ciotka” czy „te dni” było stwierdzenie: „Denerwuje mnie to, uważam, że należy nazywać rzeczy po imieniu” (38%).
Ubóstwo menstruacyjne to realny, choć często niedostrzegalny problem społeczny, którego skutki dotykają kobiet w różnym wieku i w wielu aspektach życia. Przejawia się ono nie tylko brakiem dostępu do podstawowych środków higienicznych, takich jak podpaski czy tampony i koniecznością ich zastępowania nieprzystosowanymi do tego produktami (np. chusteczkami), lecz także koniecznością wyboru między zakupem artykułów higieny menstruacyjnej a zaspokojeniem innych podstawowych potrzeb. Problem ten wiąże się z poczuciem wstydu, co w konsekwencji ogranicza codzienne funkcjonowanie – zarówno indywidualne, jak i społeczne. Większość Polek i Polaków nie zna określenia “ubóstwo menstruacyjne”, trudno im też ocenić jak duża może być jego skala w naszym kraju.
33% badanych uważa, że jest to powszechny problem w Polsce. Im młodsi respondenci tym bardziej popularne jest przekonanie o powszechności problemu ubóstwa menstruacyjnego w Polsce – wśród osób w wieku 18-24 lata aż 54% zgadza się z zaproponowanym przez nas stwierdzeniem. Może to być wyrazem większej otwartości na rozmowy o miesiączce, a co za tym idzie – większej wiedzy o zjawisku ubóstwa menstruacyjnego. Może być to także związane z nierzadko trudną sytuacją finansową osób młodych, brakiem swobodnego dostępu do środków pieniężnych w domu rodzinnym czy niemożnością samodzielnego zarobkowania, a zatem częstszego doświadczenia ubóstwa menstruacyjnego.
Zdecydowana większość Polek i Polaków popiera działania na rzecz ograniczenia ubóstwa menstruacyjnego wśród dziewczynek i dorosłych kobiet. Za systemowym zapewnieniem środków higienicznych w miejscach publicznych opowiada się 76% badanych. Jeszcze więcej, bo aż 81% osób w Polsce uważa, że produkty te powinny być dostępne w szkolnych toaletach na takich samych zasadach jak papier toaletowy. Silne poparcie dla takich rozwiązań widoczne jest nie tylko wśród kobiet, które byłyby beneficjentkami takich rozwiązań, ale i wśród mężczyzn oraz wśród wszystkich segmentów polskiego społeczeństwa – od tych najbardziej liberalno-lewicowych po konserwatywno-prawicowe.
Wśród Polek i Polaków panuje szerokie poparcie dla wprowadzenia darmowych produktów higieny menstruacyjnej do szkół. Podobnie pozytywnie postrzegają zajęcia dotyczące miesiączki skierowane do wszystkich – zarówno chłopców, jak i dziewcząt.
Edukacja w tym obszarze postrzegana jest jako sposób na realizację społecznej potrzeby normalizacji tematu menstruacji oraz na budowanie zrozumienia między płciami.
Nota metodologiczna
Badania zostało zrealizowane w ramach programu Ministerstwa Edukacji Narodowej pod nazwą „Doposażenie szkół w środki higieny menstruacyjnej” w roku szkolnym 2024/2025 we współpracy z Fundacją Akcja Menstruacja.
Badanie ilościowe zostało zrealizowane przez pracownię Opinia24 metodami CAWI/ CAPI (75%/25%) na reprezentatywnej próbie 1000 Polek i Polaków oraz dodatkowo na próbie 500 rodziców dzieci w wieku 10 –18 lat, w terminie 15–29 stycznia 2025 r. Próba ogólnopolska była reprezentatywna pod względem płci, wieku oraz miejsca zamieszkania. Dane dla próby ogólnopolskiej oraz próby rodziców nastolatków zostały połączone, a następnie odpowiednio zważone tak, by odzwierciedlały strukturę demograficzną Polski i mogły być analizowane oraz prezentowane zbiorczo.
W części wykresów z powodu zaokrąglenia wyników procenty mogą nie sumować się do 100.
Badanie jakościowe obejmowało dziewięć grup fokusowych przeprowadzonych online z rodzicami dzieci w wieku 10-16 lat, przedstawicielami sześciu segmentów: Postępowych zapaleńców, Pasywnych liberałów, Zawiedzionych samotników, Niezaangażowanych normalsów, Spełnionych lokalistów oraz Dmnych patriotów (Lojalnych hierarchistów). Osiem grup fokusowych podzielono według płci, aby precyzyjniej uchwycić odmienne perspektywy matek i ojców oraz osób z i bez osobistego doświadczenia menstruacji. W jednej uczestniczyli zarówno ojcowie, jak i matki.